NOWA DATA NSC DIRECTOR CZYTAJ WIĘCEJ
organizacja eventu w hotelu
Organizacja eventu w hotelu. Najpewniejsze rozwiązanie?
24 września 2020
wypalenie zawodowe
Wypalenie zawodowe a bycie managerem. Jak sobie z tym radzić?
29 września 2020

Empatyczny szef – oznaka siły czy słabości?

Empatyczny szef

Empatia i miejsce pracy nie zawsze idą ze sobą w parze. Co zrobić, by być „ludzkim” pracodawcą, ale jednocześnie nie dać się innym wykorzystać? Empatyczny szef – oznaka siły czy słabości?

Relacje w pracy są niebagatelnym czynnikiem, który wpływa na to, w jakich warunkach spędza się co najmniej osiem godzin dziennie. O tym, że warto w nie inwestować, mówi się w dzisiejszych czasach coraz głośniej. Dlaczego? Ponieważ poprawnie przebiegające gwarantują poczucie komfortu w miejscu pracy, jak również są podstawą budowania pewności siebie i zdrowia psychicznego. Zmianę podejścia wymusza również coraz mocniej sytuujący się w Polsce rynek pracownika, który wymaga od pracodawcy stworzenia przyjaznego środowiska. Jednocześnie zatrudniający obawiają się, że nadmierne spoufalanie wpłynie na spadek efektywności zespołu.

Empatię mamy w genach?

Jak podał Focus, naukowcy z School of Psychological Sciences na Monash University doszukali się anatomicznych różnic w mózgu tych, którzy naprawdę potrafią współczuć, i tych, którym łatwo przychodzi zrozumienie cudzego punktu widzenia. Badania pozwoliły dokładnie ocenić objętość i gęstość istoty szarej i białej w mózgu. Okazało się, że gęstość istoty szarej pozwala przewidzieć wyniki testów empatii obu typów. Próba liczyła 176 uczestników. Ci z wysokim poziomem empatii emocjonalnej mieli więcej komórek istoty szarej w rejonie wyspy, czyli w obszarze znajdującym się w centrum mózgu. Ci, którzy wypadali lepiej w empatii poznawczej, wyróżniali się zagęszczoną środkową częścią zakrętu obręczy (rejon znajdujący się nad ciałem migdałowatym łączącym obie półkule mózgu). W próbach Polska wypadła jako trzecia od końca na 63 państwa.

Nic więc dziwnego, że jeśli jako społeczeństwo Polacy mają problem z empatią, będą miały go również osoby na kierowniczych stanowiskach. Nic więc dziwnego, że nad Wisłą i Odrą częściej panują biznesowe zasady „nie ma zmiłuj”, „biznes to biznes” lub „czas na twarde reguły gry”.

Co to znaczy „empatyczny szef”?

Empatia to inaczej współodczuwanie (nie mylić ze współczuciem, które jest silniejszą emocją i postawą). Co to znaczy w relacjach biznesowych? Przede wszystkim próbę postawienia się w sytuacji drugiej osoby i zrozumienia, jakie czynniki wpłynęły na jej zachowanie. To jednak nie tylko umiejętność dostrzegania i rozumienia tego, co czuje inna osoba, ale również wynajdowania korzystnego dla obu stron rozwiązania. Wymaga rozumienia potrzeb drugiej strony przy jednoczesnej wrażliwości i rozwinięciu umiejętności słuchania.

Empatia korzystnie wpływa na budowanie relacji w zespole i wzmocnienie wzajemnego zaufania. Powoduje, że zespoły elastycznie dostosowują się do zmian i łatwiej wychodzą obronną ręką z kryzysów.

Taki układ dla systematyki zawodowej jest zdrowy. Są jednak przypadki, kiedy empatia przekracza granice, które są społecznie akceptowane w sytuacji biznesowej. Jak to się objawia? Na przykład nadmierną troską, skutkującą wyczerpaniem emocjonalnym managera. Jednocześnie powodować ona można zbytnią pobłażliwość. Jeśli komuś raz, dwa razy „powinie się noga” w sytuacji zawodowej przez zawirowania w życiu prywatnym, empatyczny szef jest w stanie to zrozumieć i usprawiedliwić. Jeżeli jednak takie sytuacje zdarzają się nagminnie i podwładny nie wykazuje chęci poprawy, zostają przekroczone pewne granice.

Niekiedy bywa również tak, że empatycznego szefa przytłacza kolejność przeprowadzenia roszad w zespole albo bywa wciągnięty w konflikty, w których w ogóle nie powinien uczestniczyć. Nie jest on w stanie emocjonalnie się odciąć, więc za rogiem zaczynają się czaić wypalenie zawodowe i mniejsza efektywność wykonywanych przez niego obowiązków.

Do czego prowadzi brak empatii?

Przeciwieństwem empatycznego szefa jest manager, który w pracy nie kieruje się sentymentami. Rozlicza pracowników z wykonywanych obowiązków i nie wyszykuje usprawiedliwień. Przygotowując miesięczny plan, nie uwzględnia czynników mniej zależnych od zatrudnionego, a wymaga realizacji kompleksowych założeń.

Taka postawa kierownictwa powoduje, że zatrudniony czuje, że nie może sobie pozwolić na błąd. Na krótką metę jest to korzystne dla przedsiębiorstwa, ale na dłuższą może poskutkować odejściem zatrudnionego, jego wypaleniem lub problemami innej natury. Każdy pracujący jest w końcu człowiekiem. Jak to człowiek – popełnia błędy.

Jak znaleźć balans?

Ludzie lubią jasne sytuacje. Kiedy zatrudnia się nową osobę lub przeprowadza czasowe ewaluacje pracy stałych współpracowników, warto jest przedstawić swoje wymagania jasno i klarownie. Powiedzieć, że pewne cele muszą być zrealizowane w zespole i ten nie będzie mógł rozwinąć się dalej, jeśli ich nie osiągnie.

Z drugiej strony warto wyjaśnić, że zespół działa jak drużyna. Jeśli jedna osoba w danym momencie nie radzi sobie z „przeciwnikiem”, wspiera ją druga. Zależność ta działa jednak tylko wtedy, jeśli wcześniejszy „wspierający” w swojej chwili słabości otrzyma pomoc od reszty kolegów. Dzięki takiemu układowi zespół nadal będzie w stanie osiągać założone cele, jednocześnie traktując sytuację osobistą każdego pracownika bardzo indywidualnie.

Więcej o empatii w miejscu pracy powiemy na National Sales Congress. Zarejestruj się już teraz! 

Sprawdź nas także na Facebooku:

National Sales Congress

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Jak zmienia się przywództwo XXI wieku? O liderach w czasach kryzysu

//]]>